• Puerta del Diablo

Salwador – kraj wulkanów i gangów 

Salwador to najmniejsze państwo Ameryki Środkowej z liczbą mieszkańców przekraczającą 6,5 miliona. Kraj nie jest zbyt popularnym celem podróży turystycznych. Od kilkudziesięciu lat boryka się z bardzo wysokim poziomem przestępczości. Przez lata uznawany był za jeden z najniebezpieczniejszych krajów. Na szczęście polepszające się statystyki pozwalają Salwadorczykom patrzeć optymistycznie w przyszłość. Czy jednak kraj staje się bezpieczny dla mieszkańców i turystów? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.  

Gangi Salwadoru 

Największe zagrożenie brutalną przestępczością panuje w stolicy kraju San Salwadorze. Tutaj swoje centra dowodzenia mają największe gangi jak: Barrio 18 i Mara Salvatrucha. Oba gangi powstały w Stanach Zjednoczonych, a w ich szeregi wstąpili głównie najbiedniejsi imigranci. Przez wzmożoną działalność władz USA członkowie gangów zostali deportowani lub uciekli do Salwadoru. W małym, przeludnionym kraju trudno niestety prowadzić walkę z grupami przestępczymi. Niskie zarobki policjantów powodują wysoki współczynnik korupcji, to znów wykorzystywane jest przez grupy przestępców. Policja w Salwadorze nie cieszy się dobrą reputacją z powodu przypadków udowodnienia współpracy funkcjonariuszy z przedstawicielami gangów oraz ich bierności wobec brutalnych napadów i agresji dosięgającej zwykłych obywateli.   

Przestępczość pospolita 

Mimo że działalność gangów nie jest skierowana przeciw turystom to młodzi ludzie, chcąc dorównać swoim idolom z ulicy, często wchodzą na drogę bezprawia. Do tego dochodzi słaby i nieefektywny system sądownictwa oraz trudności z ewidencją ludności. Ułomny system prawny pozwala młodym przestępcom zachować anonimowość, a ich uchwycenie często graniczy z cudem. Taki stan rzeczy zagraża już również turystom, którzy narażeni są na brutalne rabunki, a nawet w skrajnych przypadkach i porwania. Wybierając się do Salwadoru, a przede wszystkim do jego stolicy, trzeba być bardzo ostrożnym. Najlepiej nie spacerować samotnie i w małych grupach ulicami dużych miast po zmroku. Otoczenie należy uważnie obserwować w trakcie pobytu w centrum San Salwadoru, gdyż możemy stać się świadkami strzelaniny. Najważniejszą zasadą jest jednak nieobnoszenie się drogimi przedmiotami, gdyż droga biżuteria, sprzęt fotograficzny, wypchany banknotami portfel mogą kusić potencjalnych rabusiów, którzy bardzo często są uzbrojeni w noże i w broń palną. Kolejnym problemem generującym agresję i obniżającym poziom bezpieczeństwa jest łatwo dostępna i powszechnie posiadana broń palna.  

Czy warto odwiedzić Salwador? 

Mimo zagrożeń w Salwadorze żyje ponad 6,5 miliona ludzi, większość z nich prowadzi zwykłe życie przypominające nasze. Młodzi ludzie uczą się, studiują, chodzą na randki i imprezy. Rodziny wyjeżdżają na wakacje, robią zakupy i normalnie funkcjonują. Salwador nie jest w stanie wojny domowej. Mimo problemów z utrzymaniem odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w dużych miastach, w dobrych dzielnicach oraz małych miejscowościach jest już całkiem bezpiecznie. Właśnie w takich miejscach kryje się potencjał turystyczny kraju. Małe miasteczka z uroczą kolonialną zabudową kuszą niskimi cenami oraz spokojną atmosferą. Wulkaniczny krajobraz oraz tropikalny klimat pozwalają przenieść się w niezwykle egzotyczny dla Europejczyków świat. Do tego dochodzi wybrzeże Oceanu Spokojnego, na którym wypoczywają Salwadorczycy oraz nieliczni turyści zagraniczni.  

Krótka wizyta w Salwadorze 

Metapan 

Miasto w departamencie Santa Ana posiadające około 20 tysięcy mieszkańców. Nie znajdziemy tutaj spektakularnych atrakcji turystycznych. Przebywając w mieście to my będziemy stanowić swego rodzaju atrakcję dla jego mieszkańców. Niezbyt często docierają tutaj turyści, a biały człowiek postrzegany jest jako gringo. Z dużą dozą prawdopodobieństwa niejednokrotnie usłyszymy właśnie ten zwrot. To jedno z tych miejsc, w których język angielski jest unikatowy i raczej nikt z niego nie korzysta. Odwiedzając miasto warto wybrać się na niewielki ryneczek otoczony kolonialną zabudową. Oczywiście znajdziemy tutaj charakterystyczny, dla tego regionu świata, kościół oraz niewielki pałacyk, w którym mieści się obecnie Urząd Miasta. Oprócz tego, przy rynku znajduje się również stadion piłkarski. Miasto jest bezpieczne i może być świetnym przystankiem w drodze do Gwatemali, od której dzieli je zaledwie 10 kilometrów.  

Puerta del diablo 

Nieopodal San Salwadoru znajduje się niesamowity punkt widokowy, z którego można podziwiać wulkaniczny, górski krajobraz. Przy dłuższym pobycie, można stąd wyruszyć na trekking. Jeżeli do dyspozycji mamy jedynie chwilę, warto zatrzymać się w tym miejscu na sesję zdjęciową. Puerta del diablo znajduje się na górze, na którą wjedziemy autobusem miejskim, taksówką lub turystycznym autokarem.  

Puerta del Diablo

Pompeje Ameryki Środkowej 

Położenie Salwadoru w regionie zwanym Pacyficznym Pierścieniem Ognia wiąże się z dużym ryzykiem wulkanicznych erupcji oraz trzęsień ziemi. Na świecie znajdziemy kilka miejsc, w których możemy z bliska przyjrzeć się zniszczeniom, jakie potrafi spowodować erupcja potężnego wulkanu. Jednym z takich miejsc jest Joya de Ceren. Wioska niegdyś zamieszkana przez Majów dwukrotnie została doświadczona potężnym wybuchem wulkanu. Wioska została opuszczona przez mieszkańców ok. 600 roku. Pozostałości po osadzie odkryto przypadkiem w drugiej połowie XX wieku. Dzięki przeprowadzonym pracom archeologicznym dziś możemy zobaczyć pozostałości po 70 budynkach codziennego użytku oraz budowlach sakralnych.  

Suchitoto 

Kolejne niewielkie salwadorskie miasteczko, które warto odwiedzić. To jedno z nielicznych miejsc w Salwadorze, gdzie możemy spotkać zagranicznych turystów. Ze względu na świetnie zachowaną i bardzo zadbaną kolonialną zabudowę oraz ładne położenie nad sztucznym jeziorem Suchitlan jest jednym z najpopularniejszych miejsc w kraju. Zamieszkane przez ok. 25 tysięcy ludzi miasto jest bardzo bezpieczne i idealnie nadaje się na bazę wypadową do zwiedzania Salwadoru. Znajdziemy tutaj kilka przyjemnych lokali gastronomicznych oraz pubów. Większość z nich zlokalizowano w okolicy bardzo przyjemnego rynku. Jeżeli chcemy poczuć klimat typowego, przyjemnego i bezpiecznego środkowoamerykańskiego miasteczka to jest to idealne miejsce. 

Salwador, choć sam w sobie nie oferuje zbyt wielu atrakcji, wart jest odwiedzenia przy okazji wyprawy do Gwatemali lub Hondurasu.   

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.