• Borobudur

Yogyakarta

Indonezja to fascynujące państwo zamieszkane przez około 260 milionów ludzi. Tak wysoka liczba mieszkańców daje Indonezji czwarte miejsce na świecie. Islam jest dominującą religią, jednak na niektórych wyspach ta przewaga nie jest duża. W ostatnich latach Indonezja zyskuje znacznie na popularności i przestaje być już tak bardzo egzotycznym miejscem, jakim była jeszcze dekadę temu. Jednocześnie staje się bardziej dostępna i przyjazna turystom. Stolica kraju Dżakarta znajduje się na piątej pod względem obszaru wyspie kraju- Jawie. Choć jest najludniejszym miastem na Jawie to kulturalną stolicą wyspy jest Yogyakarta. Miasto z populacją nieznacznie przekraczającą 500 tysięcy jest bardzo interesujące ze względów historycznych oraz kulturowych. W okolicy miasta znajdują się najcenniejsze i najpopularniejsze zabytki Indonezji: Prambanan oraz Borobudur. Oprócz majestatycznych świątyń możemy również zobaczyć Taman Sari, czyli Pałac Wodny. W przeszłości przybytek ten stanowił rezydencję wypoczynkową Sułtana. Dziś udostępniony jest turystom podobnie jak i inna rezydencja. Keraton to zbudowany w XVIII wieku pałac sułtański. Jeżeli planujemy w Yogyakarcie zakup standardowych i niedrogich pamiątek oraz chcemy zobaczyć najpopularniejszą ulicę miasta warto wybrać się na ulicę Malioboro. 
 
W przeszłości rządy sprawował tutaj Sułtan Yogyakarty. Dziś autonomia miasta jest raczej symboliczna i ogranicza się do możliwości obchodzenia lokalnych świąt oraz wspominania przeszłości, kiedy to Yogyakarta była stolicą Sułtanatu. Miasto ma dość typowy dla Indonezji charakter. Architektura miejska raczej nie zachwyca. Na ulicach panuje chaos, który po czasie staje się już dla nas normalnością i przestaje przeszkadzać. Ze względu na intensywny i dość niekontrolowany ruch uliczny oraz nieliczne chodniki lepiej ograniczyć spacery do minimum i wybrać hotel w dobrej lokalizacji. Na szczęście taksówki w Yogyakarcie są bardzo tanie i bez problemu znajdziemy chętnego na całodniowe wycieczki kierowcę. 

Jak zwiedzać?

Yogyakartę i okoliczne atrakcje najlepiej zwiedzać z pomocą lokalnego kierowcy. Możemy go poszukać, zwyczajnie spacerując ulicami miasta lub w jednej z licznych, niewielkich agencji turystycznych. Zdecydowanym plusem agencji jest fakt, że powinniśmy tutaj znaleźć osoby mówiące dobrze po angielsku. Jeżeli nie chcemy zawracać sobie głowy kupowaniem biletów i organizacją wycieczki (np. pod wulkan Merapi) warto również wspomnieć o tym w trakcie intensywnych negocjacji z pracownikiem lub właścicielem agencji. Ceny nie muszą być wyższe niż te negocjowane bezpośrednio z kierowcą. Małe agencje w Yogyakarcie często są rodzinnymi biznesami, w których jedna osoba handluje a inni członkowie jego rodziny lub przyjaciele obwożą klientów. Jeżeli znajdziemy taki biznes, to bez problemu wynegocjujemy bardzo korzystne ceny zawierające już wszystkie koszty wstępów do atrakcji turystycznych. Jeżeli chcemy być zadowoleni z pobytu w Yogyakarcie powinniśmy samodzielnie przygotować listę miejsc, które chcemy zobaczyć oraz odpowiednio zaplanować czas, który chcemy poświęcić poszczególnym atrakcjom i zabytkom. Yogyakarta jest miastem tanim. Podobnie jest z usługami turystycznymi. Nie warto więc korzystać z wycieczek grupowych. W trakcie negocjacji musimy zaznaczyć również, że chcemy by kierowca znał język angielski, lub zorientować się, czy istnieje możliwość znalezienia kierowcy, który mówi w innym znanym nam języku. Znacząco ułatwi to komunikację i ustalanie szczegółów naszej wycieczki. W Indonezji normalną sprawą jest płacenie za tego typu usługę już po jej wykonaniu. Mimo że oszukiwanie turystów nie jest często stosowaną praktyką, warto pilnować swojego interesu i zaproponować właśnie takie rozwiązanie. Ewentualnie możemy uiścić niewielką zaliczkę na poczet biletów do świątyń, aby nie obciążać rodzinnej firmy. Jeżeli znów planujemy w Yogyakarcie spędzić tylko jeden dzień i chcemy zobaczyć Prambanan oraz Borobudur to możemy pokusić się na szukanie kierowcy jeszcze przed wyjazdem. W takim przypadku jednak musimy liczyć się z wyższym kosztem. 

Co zobaczyć będąc w Yogyakarcie

Wulkan Merapi 

Osiągający wysokość 2911 m n.p.m. wulkan od 2010 roku utrzymuje się w fazie erupcji. W pierwszych dniach erupcji wulkan uśmiercił przeszło sto osób i zmusił do opuszczenia swoich domostw ponad sto tysięcy ludzi. Obecnie zdominowany przez znajdujący się na Sumatrze wulkan Sinabung oraz Agung na wyspie Bali uchodzi za trzeci najaktywniejszy wulkan w Indonezji. W Yogyakarcie bez większych problemów możemy zorganizować trekking na szczyt lub objazd okolicy wulkanu. Wycieczka jeepem (przypominającym popularny pojazd Willys) jest naprawdę fajnym przeżyciem. Podczas takiej wycieczki odwiedzimy m.in. pozostałości po zniszczonej ostatnią erupcją wiosce, w której zachowały się przedmioty codziennego użytku, telewizory, telefony komórkowe należące do ewakuowanych mieszkańców oraz do ofiar. Jest to widok przykry i ukazujący niszczycielską siłę natury. Największą radość znów sprawia przejażdżka Willysem na stojąco oraz możliwość podziwiania wulkanicznego krajobrazu. Niestety wulkan często kryje się za chmurami i nie daje się zobaczyć i tak właśnie było podczas mojej wizyty. Trzeba mieć trochę szczęścia do warunków atmosferycznych, aby wulkan w całej okazałości nam się pokazał.


 
 

jeepy pod Merapi

Prambanan

Kompleks świątynny Prambanan stanowi pamiątkę czasów, gdy dominującą religią na Jawie był hinduizm. Islam pojawił się w Indonezji wraz z przybyciem kupców z Persji i Półwyspu Arabskiego w XII wieku. Prambanan to kompleks poświęcony trzem bóstwom hinduizmu: Brahmie, Wisznu i Śiwie. Największe wrażenie wywiera oczywiście główna część świątynna, w której znajdują się największe przybytki. Najwyższa świątynia ma 47 metrów wysokości i wzniesiona została ku czci Śiwy. Druga pod względem wielkości budowla położona jest w bezpośrednim sąsiedztwie i mierzy 33 metry wysokości. Wzniesiona została ku czci Brahmy i Wisznu. Na terenie kompleksu mieści się około 240 mniejszych świątyń. Większość znajduje się na ternie kompleksu Roro Jonggrang. Jeżeli mamy trochę więcej czasu na zwiedzanie to oprócz najpopularniejszego miejsca w Prambanan warto udać się do położonych niedaleko mniejszych świątyń. Zwiedzanie LumbungBubrah oraz Sewu to możliwość spokojnego przyglądania się zabytkom, oraz zorganizowania pikniku z widokiem na IX- wieczne konstrukcje. Z pewnością podobnego spokoju nie zaznamy w głównej części świątynnej. Na zwiedzanie całego kompleksu powinniśmy zaplanować co najmniej 4 godziny. 

Borobudur

Borobudur to trzecia co do wielkości świątynia na świecie (o największych świątyniach świata przeczytasz tutaj). Zbudowana została na przełomie VIII i IX wieku. Świątynia jest największym obiektem kultu buddyzmu na świecie. Szacuje się, że na jej terenie znajduje się ponad 500 posągów Buddy oraz ponad 2500 reliefów. Oprócz klasycznego zwiedzania popularne są również wyprawy na wschód słońca. Zaraz po wschodzie na terenie świątyni nie ma jeszcze wielu turystów, co sprawia, że jest to najlepszy moment na zwiedzanie i wspinaczkę na szczyt 35-metrowej budowli. Aby spokojnie zwiedzić Borobudur potrzeba około 3 godzin. Mimo że Borobudur jest popularniejszą świątynią to kompleks Prambanan wywarł na mnie większe wrażenie. 

Fruit Garden Mangunan

Ogrody owocowe Mangunan pokrywają spory obszar niewielkich wsi zlokalizowanych w sąsiedztwie Yogyakarty. Aby móc podziwiać oryginalny krajobraz, warto wybrać się na punkt widokowy znajdujący się na wzgórzu. Jeżeli przybędziemy na miejsce przed wschodem słońca, możemy być pewni, że widok, który ukaże nam się o świcie, będzie naprawdę niepowtarzalny. Wędrujące tuż nad niewielkimi wzgórzami i nad owocową doliną chmury poruszają się na tyle szybko by móc dojrzeć ten ruch, znów na tyle wolno, że całym spektaklem możemy cieszyć się przez dłuższą chwilę. Do tego niezbyt gęsta mgiełka pomału wznosząca się nad lasem dodaje uroku temu miejscu. Całość tworzy naprawdę inspirujący klimat. Kiedy już powitamy nowy dzień w tak szczególnym i ładnym miejscu, możemy udać się do pobliskiego lasu sosnowego. 

Las Sosnowy w okolicy Yogyakarty

Mimo że lasy sosnowe nie stanowią specjalnej egzotyki dla Europejczyków, trzeba przyznać, że został on tutaj zagospodarowany w bardzo ciekawy sposób. Odwiedziny w jednym z niewielkich obozów stworzonych w środku lasu są idealną okazją do zrobienia sobie oryginalnych zdjęć. Znajdziemy tutaj między innymi chatki przypominające domostwa rodem z Hobbita i Władcy Pierścieni. Najpopularniejszym spotem fotograficznym na terenie lasu jest postawiona na drewnianym rusztowaniu konstrukcja przypominająca otwartą dłoń. Drewniana dłoń zawieszona jest nad lasem i rozpościera się z niej bajeczny widok na pola ryżowe. Miejsce nie jest specjalnie popularne, więc nie musimy martwić się długimi kolejkami ani też problem z uchwyceniem wymarzonego ujęcia. Oczywiście aby dotrzeć w najciekawsze miejsca w lesie warto poprosić o pomoc lokalnego kierowcę. 

1 komentuj

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.