Bali, najpopularniejsza wyspa w archipelagu Małych Wysp Sundajskich należąca do Republiki Indonezji to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Azji. Mimo niewielkiego obszaru na Bali znajdziemy ładne plaże, interesujące miasta, wysokie wulkany oraz przede wszystkim fascynującą kulturę. Czy jednak to miejsce ma same zalety?  
Bangkok to miasto do bólu azjatyckie. Rozległa, gęsto zaludniona metropolia, choć jest dość nowoczesnym miastem, jednocześnie do dziś zachowuje swój niepowtarzalny, egzotyczny charakter. Z jednej strony bardzo łatwo można się w Bangkoku zgubić na krzyżujących się w nieładzie ulicach, z drugiej strony z pewnością znajdziemy ludzi, którzy pomogą nam wyjść z każdej trudnej sytuacji bez szwanku i odnaleźć się w tym miejskim chaosie.
Tym wpisem planuję rozpocząć serię krótkich, subiektywnych recenzji i ocen miejsc oraz niektórych atrakcji turystycznych. Głównym ich celem będzie, aby względnie krótko odpowiedzieć na pytanie, czy warto dane miejsce odwiedzić. Po dłuższej chwili przemyśleń postanowiłem rozpocząć od mojej oceny, popularnego w ostatnim czasie, za sprawą bezpośrednich połączeń lotniczych – Singapuru. 
Wymarzony świat niekończącej się sawanny porośniętej buszem oraz samotnymi akacjami i baobabami, po którym spacerują dostojne słonie, żyrafy stada antylop i zebr oraz polują piękne i niebezpieczne lwy, gepardy i lamparty naprawdę istnieje. Safari, które w języku suahili oznacza podróż, nie jest już związane z przemocą i strzelaniem do zwierząt, a z bezkrwawym tropieniem i obserwowaniem ich z bezpiecznej odległości.
Wiedeń to miasto bogate w bezcenne zabytki, pałace, galerie sztuki, muzea oraz parki miejskie skrywające pomniki największych postaci europejskiego świata sztuki. Wiedeń to miasto artystów i najbardziej twórczych Europejczyków.
Akwaria i Oceanaria to miejsca budzące mieszane odczucia. Dla jednych wizyta w takich miejscach to niepowtarzalna okazja do zbliżenia się do świata podwodnej fauny, dla innych jest to obraz nieszczęścia zwierząt. Uważam, że obie grupy mają rację. 
Hiroszima dziś to ładne, zadbane i bogate miasto. Spacerując ulicami Hiroszimy trudno uwierzyć, że z rozkazu dowództwa wojsk amerykańskich ponad 90% metropolii zostało całkowicie zniszczone w 1945 roku przez wybuch bomby atomowej. Jedno z dwóch miast, które jako jedyne w historii zostały zniszczone przez najpotężniejszą ówcześnie broń, obecnie zamieszkiwane jest przez prawie 1,2 miliona ludzi. Ze względów historycznych od 1949 roku nazywana jest Miastem Pokoju.  
Kioto to miasto niezwykle popularne i modne odwiedzane przez miliony turystów z całego świata, aby móc cieszyć się wizytą w pełni należy dokładnie zaplanować dni spędzone w byłej stolicy kraju. Trudno jest mi jednoznacznie stwierdzić, czy Kioto mnie zauroczyło. Z pewnością jest bardzo ciekawym miastem. Zamek Nijō oraz Świątynia Fushimi Inari to miejsca bardzo autentyczne i jednoznacznie kojarzące się z japońską kulturą. Wydaje mi się, że trudno o bardziej japońskie miejsca w Japonii.
Tokio to z pewnością jedno z najciekawszych miast, które odwiedziłem. Po powrocie niejednokrotnie słyszałem pytanie – czy w Tokio jest tak jak w filmach, że jednakowi ludzie tłumnie przemieszczają się ulicami gigantycznego miasta? Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta. Tak właśnie to wygląda.
Pierwsze wspomnienia El Peñón odnajdziemy w wierzeniach Indian Tahamí, którzy monolit traktowali jako świętą górę. Dziś jednak znana jest przede wszystkim ze względu na spór pomiędzy władzami i mieszkańcami dwóch sąsiadujących z górą miast. Zarówno władze i mieszkańcy miasta El Peñol, jak i Guatapé walczyli o włączenie jej do swojego terenu.