Cabo da Roca i Cabo Espichel – tam, gdzie kończy się Europa 

Portugalia to wciąż jeden z tańszych kierunków na mapie europejskiej turystyki. Nadal nie jest tak popularna, jak jej większy sąsiad – Hiszpania. Każdego roku jednak przybywa do tego państwa coraz większa liczba turystów. Jest to również państwo bardzo chętnie wybierane przez emigrantów z Brazylii. Portugalia posiada jeden z najłagodniejszych klimatów na Starym Kontynencie. Pogoda przez cały rok jest zdecydowanie znośna, a wiosną, latem i jesienią wprost wspaniała. Pięknie “poszarpany” pas wybrzeża przyciąga uwagę każdego podróżnika. Krajobraz wzdłuż linii brzegowej nad Oceanem Atlantyckim z pięknymi klifami oraz kameralnymi plażami to wizytówka Portugalii. Dwa przylądki, które udało mi się odwiedzić to: Cabo da Roca i Cabo Espichel. 

Cabo da Roca 

Cabo da Roca to jedna z największych atrakcji Portugalii. Swoją popularność zawdzięcza mianu najdalej na zachód wysuniętego fragmentu lądu kontynentalnej części Europy. To niesamowite miejsce ma dość specyficzny mikroklimat. Często wiejące silne wiatry oraz pojawiająca się gęsta mgła mogą spowodować, że nie zobaczymy właściwie nic i zaryzykujemy przeziębienie. W wysokim sezonie jednak szansa na ujrzenie pięknego krajobrazu jest bardzo duża. W przypadku mojej wizyty wiatr był ledwie odczuwalny, mgły również nie było. O wyjątkowości tego miejsca stanowi fakt, że przez wiele wieków było ono uznawane za koniec świata. Dopiero Wielkie Odkrycia Geograficzne pozwoliły odkryć, że to nie jest prawdą i świat jest o wiele większy. Przylądek został przystosowany na potrzeby masowej turystyki i solidnie zabezpieczony. Dla osób, które mają lęk wysokości, wyznaczono miejsce z barierkami ochronnymi, dla tych trochę odważniejszych istnieje możliwość odbycia spaceru wzdłuż urwiska. Chwilami od stromego końca lądu dzieli nas pół metra i całkowity brak zabezpieczeń. Spacer w tym miejscu zaleca się jedynie osobom o pewnym kroku. Brak odpowiedzialności przybywających w to miejsce turystów doprowadził już do wielu tragicznych w skutkach wypadków. Upadek z wysokości 140 metrów na wyłaniające się wśród morskich fal skały nie daje żadnych szans. Przestrzegający obowiązującego w tym miejscu regulaminu oraz zachowujący zdrowy rozsądek turyści w spokoju mogą nacieszyć oczy bajecznym widokiem.  

Cascais 

Miejscowością położoną najbliżej Cabo da Roca jest Cascais. To średniej wielkości miasto dzieli od stolicy zaledwie 40 km. Najłatwiej dotrzemy do niego koleją. Na pytanie, czy warto spędzić tutaj więcej czasu, trudno odpowiedzieć. Kilka miejskich plaż, całkiem przyjazna, niewysoka zabudowa oraz smaczne, świeże ryby w niewielkich restauracjach to największe atrakcje tego miasta. Oprócz niedługiego spaceru po najbardziej turystycznych dzielnicach, Cascais nie oferuje żadnych spektakularnych atrakcji. Spokojnie można tę miejscowość potraktować jako punkt przesiadkowy w drodze na Cabo da Roca. Na Cabo da Roca dotrzemy niewielkimi, odjeżdżającymi regularnie autobusami.  

Cabo Espichel 

Przylądek Espichel znajduje się około 50 kilometrów na południe od stolicy Portugalii. Trudno dostać się tam środkami publicznej komunikacji, dlatego zmuszeni zostaniemy do wynajęcia samochodu lub złapania stopa. Niegdyś miejsce to przyciągało pielgrzymów. Sanktuarium Nossa Senhora do Cabo Espichel jest już nieczynne i dość mocno zniszczone przez wiejące tam silne wiatry. Dziś niewielka jego część udostępniona została prowadzącym działalność handlową przedsiębiorcom. W przeciwieństwie do popularnego Cabo da Roca nie spotkamy tutaj zbyt wielu turystów, a opuszczone Sanktuarium dodaje nuty tajemniczości. Dodatkową trakcją są odkryte prawdopodobnie po oderwaniu się części skał od lądu ślady dinozaurów. Miejsce, w którym możemy je dostrzec, jest oznaczone i znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Nossa Senhora do Cabo EspichelCabo Espichel to kolejne miejsce, w którym możemy podnieść sobie poziom adrenaliny podczas spaceru wzdłuż klifu oraz wykonać niepowtarzalne zdjęcia z Oceanem Atlantyckim w tle.  

Zarówno na Cabo da Roca, jak i Cabo Espichel znajdują się latarnie morskie, które do dziś wskazują drogę statkom docierającym do Europy. Te wspaniałe i piękne miejsca wzbudzają wyobraźnię i nakłaniają do refleksji nad historią odkryć geograficznych, do których motywowały Portugalczyków oraz Hiszpanów nieodkryte tajemnice Atlantyku. 

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.