• Świątynia Suthat

Bangkok – przyjazna, azjatycka stolica

Stolica Tajlandii może poszczycić się najdłuższą pełną nazwą wśród wszystkich miast na świecie, która w języku tajskim brzmi: Krung Thep Mahanakhon Amon Rattanakosin Mahinthara Ayuthaya Mahadilok Phop Noppharat Ratchathani Burirom Udomratchaniwet Mahasathan Amon Piman Awatan Sathit Sakkathattiya Witsanukam Prasit. To już z nazwy interesujące miasto przyciąga miliony turystów z całego świata, nie tylko za sprawą przepięknych świątyń i pałaców, lecz również ze względu na niepowtarzalny charakter. Jego położenie gwarantuje bardzo wysokie temperatury przez cały rok. Nie przeszkadza to jednak tak bardzo, jak w innych dużych metropoliach. Bangkok jest przyjaznym miastem, po którym z łatwością i tanio możemy poruszać się taksówkami i tuk-tukami. Spacerowanie również wchodzi w grę i mimo dość intensywnego ruchu na ulicach metropolii, nie jest on tak doskwierający, jak na przykład w stolicy Indonezji – Dżakarcie. Pieszy tutaj również znajdzie dla siebie miejsce. Jest to bez wątpienia miasto ‚kochające’ turystów, gdzie właściwie każdy znajdzie coś dla siebie: piękne ogrody, zabytki, świątynie, pałace, wiele centrów handlowych, oceanarium, kilka większych i mniejszych ogrodów zoologicznych, niezliczoną ilość drapaczy chmur rozproszonych po całym 8 – milionowym mieście, luksusowe hotele z basenami, podniebne bary, tanie hostele oferujące dostęp do nigdy niekończącej się zabawy i całą masę różnorodnych atrakcji. Oczywiście niemożliwe jest doświadczenie wszystkich jego walorów podczas jednej wizyty, dlatego każdego przybysza czeka tutaj trudny dylemat dotyczący wyboru odpowiednich dla niego atrakcji.  

Khao San Road 

Trochę przereklamowana, główna ulica turystycznej dzielnicy miasta. Choć zgodnie z obiegową opinią powinna być jedną z najtańszych i najbardziej backpackerskich ulic miasta, w praktyce już taka tania nie jest. Nadal jednak znajdziemy tutaj niedrogie hostele. Nocleg w takim miejscu może być interesującym doświadczeniem. Nie można jednak liczyć tutaj na spokojny sen. Khao San z pewnością jest jedną z bardziej imprezowych ulic Bangkoku. Przez całą noc rozbrzmiewa muzyka z licznych barów i klubów. Zabawa często przenosi się na ulicę. W godzinach wieczornych panuje na niej niemiłosierny ścisk. Oczywiście warto zobaczyć i poczuć to miejsce. Ten chaos, mieszanka języków i kultur tworzą charakter tego miejsca. Otoczenie wydaje się funkcjonować tutaj bez żadnego tabu. Nikt nie wstydzi się niczego. Każdy może wszystko. Takie właśnie odczucie ogarnia człowieka w tym miejscu. Właściwie to taki jest cały Bangkok. To miasto otwartych i tolerancyjnych ludzi.  

Khao San Road

Gdzie się zatrzymać? 

Skoro już wiadomo, że rozrywkowa ulica miasta nie jest najlepszym pomysłem na dłuższy pobyt, pojawia się pytanie – Gdzie się zatrzymać? 

Miejsc, w których możemy szukać noclegu w Bangkoku jest całe mnóstwo. Nawet całkiem dobrej klasy hotele nie są zbyt drogie. Podczas swojej wizyty, wybrałem hotel Navalai River Resort. Hotel znajduje się nad brzegiem Menamu, przy niewielkim porcie, z którego wypływają łodzie motorowe łączące odległe punkty miasta. Ten rewelacyjny, niedrogi hotel posiada basen na dachu, dzięki czemu jest on idealnym miejscem na odpoczynek od głośnego miasta. Z terenu basenu rozlega się całkiem ładny widok na przeciwległy brzeg rzeki. W nocy obserwować można stąd pływające, kolorowo oświetlone statki wycieczkowe. Stąd z łatwością pieszo dotrzemy do wielu interesujących miejsc. W odległości krótkiego spaceru znajduje się między innymi Wielki Pałac Królewski.  

Wielki Pałac i Wat Mahathat Yuwarat Rang Sa Rit Racha Woramahawihan 

Po drodze do Pałacu warto jednak, wczesnym rankiem, udać się do jednej z licznych, niewielkich świątyń. Ja wybrałem Wat Mahathat Yuwarat Rang Sa Rit Racha Woramahawihan. Pod tą łatwą do zapamiętania nazwą kryje się bardzo urokliwa świątynia. Panuje tam niesamowity spokój. W takiej atmosferze można się odprężyć, spokojnie pospacerować po dziedzińcu i zajrzeć do wnętrza świątyni. Spokój tego miejsca silnie kontrastuje z najpopularniejszą atrakcją miasta – Wielkim Pałacem Królewskim. Do Pałacu nie sposób nie trafić. Przed wejściem znajduje się ogromny park Sanam Luang. Nie ma co liczyć na spokojne zwiedzanie tego miejsca. Tłumy turystów odwiedzające pałacowy kompleks sprawiają, że próżno w nim szukać jakiegoś szczególnego klimatu. Na terenie pałacu znajdują się okazałe świątynie oraz budynki świeckie. Zazwyczaj panuje tu skwar i trudno o znalezienie wolnego, zacienionego miejsca. Warto się jednak poświęcić dla możliwości zobaczenia niesamowitych zdobień. Cały kompleks powstał na potrzeby królewskiej rodziny, dlatego nie ma się co dziwić bogactwu tego miejsca. Pałac nadal jest siedzibą królewską, przez co nie jest w całości udostępniony turystom. Część wciąż zamieszkana przez rodzinę monarchy jest zamknięta. Strefa objęta zakazem wstępu obejmuje między innymi pałacowe ogrody.  

Świątynia Wat Pho 

Zwana Świątynią Odpoczywającego Buddy lub Leżącego Buddy najstarsza świątynia w mieście. Tutaj ruch turystyczny jest trochę mniejszy i lepiej zorganizowany. Zwiedzanie sakralnego kompleksu odbywa się dość sprawnie. Przed wejściem do głównej sali, w której znajduje się ogromny posąg Leżącego Buddy trzeba ustawić się w kolejce. Imponujących rozmiarów posąg ma 46 metrów długości i 15 metrów wysokości. W związku z tym, że większość turystów przychodzi zobaczyć jedynie słynny posąg, pozostała część świątynnego terenu nie jest zatłoczona –  dostarcza to  niepowtarzalnej okazji na przyjrzenie się architekturze sakralnych monumentów. Krótki spacer po kompleksie umożliwi również oddanie się chwili zadumy i obmyślenie kolejnego etapu wędrówki po mieście. Na ulicach Bangkoku trudno bowiem znaleźć zaciszne miejsce. 

Wielka Stupa w kompleksie Wielkiego Pałacu
Wat Pho

Wat Arun  

Po drugiej stronie Menamu znajduje się inna popularna świątynia Bangkoku. Świątynia Świtu wznosi się na wysokość ponad 100 metrów nad zachodnim brzegiem rzeki. Niestety podczas mojej wizyty była ukryta pod licznymi rusztowaniami. Ze względu na wiek oraz bliskość rzeki, świątynia ulega silnej erozji i trzeba o nią bardzo dbać. Mimo rusztowań obiekt wyglądał bardzo okazale.  

Znajdując się w okolicy Menamu warto pobłądzić ulicami Bangkoku i przyjrzeć się jego chaotycznej zabudowie oraz mniejszym świątyniom rozsianym po całym mieście. Kiedy już poczujemy zmęczenie w nogach, w każdej chwili możemy udać się nad brzeg rzeki i poszukać najbliższej stacji tramwaju wodnego. Rejs nie należy do bardzo długich, ale jest świetną okazją na przyglądanie się egzotycznemu otoczeniu.

Park Dusit 

Kolejny punkt na turystycznej mapie Bangkoku. Wysoko oceniane przez wszystkie przewodniki miejsce jest bardzo popularne wśród turystów. Warto udać się tam wcześnie rano by, choć wejść do środka przed przyjazdem autokarów. Największą atrakcją jest w całości zbudowany z drewna Pałac Vimanmek. W kompleksie znajduje się również Muzeum Królewskich Słoni oraz Wystawa Powozów. Kompleks parkowy obejmuje także ZOO. Wybierając się w to miejsce pamiętać trzeba, że wymagany jest tutaj odpowiedni strój. Nie istnieje taryfa ulgowa. Jeżeli nie jesteśmy odpowiednio ubrani, będziemy musieli wypożyczyć dodatkowe okrycie.  

Świątynia Suthat i Wielka Huśtawka 

Świątynia znajduje się na uboczu i nie jest już tak popularna jak wcześniejsze atrakcje miasta, dzięki temu można ukradkiem obserwować jak buddyści oddają się modlitwie. We wnętrzu znajduje się sporych rozmiarów złoty posąg Buddy.  Możemy tutaj przyjrzeć się, charakterystycznym dla tajskich budowli, sakralnym zdobieniom. Na przeciwko wejścia do świątyni zobaczymy drewnianą konstrukcję zwaną Wielką Huśtawką. W istocie jest ona całkiem spora, bo ma aż 30 metrów wysokości.

Panorama miasta 

Podczas wizyty w Bangkoku warto też udać się do innej części miasta, tej nowocześniejszej, biznesowej i zdecydowanie bardziej luksusowej. To w jej sercu znajduje się najwyższy budynek Tajlandii – Baiyoke Tower. We wznoszącym się na wysokość 328 metrów budynku znajduje się najwyżej położony taras widokowy w mieście. Zdecydowanie warto wjechać na 84 piętro, aby zobaczyć panoramę Bangkoku. Zależnie od zakupionego biletu, w cenie możemy otrzymać również wstęp do owocowego bufetu, w którym spróbujemy egzotycznych owoców. Znajduje się tam również najwyżej położony bar, w którym odpoczniemy wieczorem przy zimnym piwie lub drinku podziwiając świecącą milionami świateł metropolię.  

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.